własny wygląd. Upewniła się, że niczego nie brakuje, i wygładziła fałdy.

Pełnia, zamek MacDonnough. To wcale nie było aż tak dobrze
starając się uspokoić i zacząć trzeźwo myśleć, bo chociaż kły były
pełen ponurych wydarzeń, ale to nie powód, żeby
163
mną tak.
wtedy, kiedy musi. O, kawa już gotowa. - Zdjęła dzbanek z ekspresu i
Dane przyglądał się mu przez chwilę.
- Masz mój numer, Kelsey. Gdyby było cokolwiek,
- Dziękuję, Dobry wieczór, doktorze... - Rzut oka na naszywkę. -
- Nate?
całej podróży!
Zrobiło jej się jakoś zimno i nieswojo, zapragnęła nagle spotkać
- Mamy zdobycz! Mamy zdobycz godną naszego wielkiego króla!
dom i prawo opieki, on mógł spędzać z córkami


sumienia. W końcu oszukał przyjaciół.

wynajętą łodzią do nurkowania. Cindy złożyła dłonie
A może przyjedziesz do mnie?
Latham zbliżył się do niej o krok.

Morze było ciemne. Czarne jak smoła i zimne

śmiał narzekać, że nie ma pieniędzy? Na karmazynowych ścianach wisiały wspaniałe obrazy,
ponownie świecę i podeszła do szafki z trunkami - Ja też skosztuję czegoś mocniejszego. -
wiatrem wrzosowisk! A najbardziej ze wszystkiego brak jej było porządnego łóżka.

nieskazitelnie czysty.

tego nigdy nie powiedział?
Pierwszy raz w życiu zabiła człowieka. Ćwiczyła to nieskończoną ilość razy na szkoleniach, ale dotąd dopisywało jej szczęście. Patrzyła na sztywniejące ciało niedoszłego zabójcy i na własny pistolet, który wydał jej się dziwnie obcy i śliski. Była blada, ale jej oczy lśniły niezdrowym blaskiem.
polityce.